Bolesław I Chrobry

Bolesław Chrobry

Bolesław I Chrobry (ok. 967-1025) – Syn Mieszka I i księżniczki czeskiej Dobrawy, otrzymał imię po dziadku, czeskim księciu Bolesławie I. Oznacza ono „wielce sławny” i wraz z przydomkiem „Chrobry” (mężny, waleczny) doskonale opisuje postać wybitnego władcy, który jako pierwszy król młodego państwa polskiego stał się równym partnerem dla silniejszych monarchów ówczesnego kontynentu. Był też pierwszym orędownikiem integracji Polski ze wspólnotą europejską.

TWARDA POLITYKA RODZINNA

Niewiele wiadomo o pierwszych latach życia pierworodnego syna Mieszka I. Urodził się około 967 r. i zanim zdołał osiągnąć pełnoletność (wedle ówczesnych praw – 12 lat), prawdopodobnie przebywał kilka lat jako zakładnik na dworze cesarza Otto­na I w Kwedlinburgu. Miała to być kara dla Mieszka 1 za zatarg z margrabią Hodonem. Na obczyźnie syn polskiego władcy dobrze poznał język i obyczaje niemieckie, a także zawarł pierwsze przyjaźnie. Z kręgów arystokracji saskiej pochodziła córka margrabiego Miśni Rygdaga, z którą młody Bole­sław w 984 r., już po powrocie do kraju, wziął ślub. Małżeństwo miało na celu utrzymanie dobrych więzi z Niemcami i rozpadło się już dwa lata później, gdy rodzina żony straciła wpływy. Bolesław poślubił wówczas córkę księcia węgierskiego Gejzy, ale choć z ich związku urodził się syn Bezprym, ona również wkrótce została odesłana do domu, a pierworodny syn księcia miał trafić do klasztoru we Włoszech. Około 987 r.

Bolesław zawarł trzeci już ślub, tym razem z Emnildą, córką księ­cia zachodniosłowiańskiego Dobromira, również utrzymującego dobre stosunki z saskimi rodami. Emnilda miała zostać u jego boku dłużej niż poprzedniczki i według wszelkich danych łączyło ich prawdziwe uczucie. Ich syn, Mieszko, stał się ulubieńcem ojca, który jego wychowaniu poświęcał najwięcej czasu. Choć I z tego małżeństwa pochodził także drugi syn, Otto ojciec nie wiązał z nim wielkich nadziei i na swego dziedzica szykował Mieszka.

EUROPEJSKA ELITA

Bolesław I Chrobry po śmierci ojca w 992 r. objął władzę w całym kraju. Nie odbyło się to bezproblemowo. Wkrótce po przejęciu tronu w nieznanych okolicznościach wypędził z kraju swoją macochę Odę wraz z jej synami i oślepił dwóch jej stronników, przywódców możnowładczej opozycji, Przybywoja i Odolana, szybko jednocząc władzę w kraju pod rządami silnej ręki.

Po umocnieniu swojej pozycji w kraju Bolesław szybko włączył się w krąg polityki europejskiej. Szczególnie dobre stosunki miał z cesarzem Ottonem III. W 1000 r. cesarz przybył do Gniezna z wizytą grobu bisku­pa. Już wówczas Bolesław uzyskał od niego potwierdzenie suwerenności Polski. Otton III uznał, że winna mu jest korona królewska, podarował więc mu diadem cesarski, a także kopię włóczni św. Maurycego. Zwolnił go też z obowiązku płacenia trybutu, a także dał pełną władzę nad nowo utworzoną metropolią kościelną ze stolicą w Gnieźnie. Bolesław zadziwił zacnego gościa przepychem uczty, podczas której kolejne dania podawano na złotych i srebrnych talerzach (po posiłku całą zastawę władca przekazał przybyłym). Podarował też Ottonowi III cenną relikwię – ramię świętego Wojciecha, i 300 wojów. Wydarzenia te znacząco podniosły rangę państwa polskiego. Władca kraju nad Wisłą w czasie swego panowania wielokrotnie wyruszał na wyprawy wojenne. Zmagał się m.in. z potęgą niemiecką, walczył o nowe tereny dla Polski (m.in. w wyniku wojny polsko-niemieckiej, na mocy traktatu pokojowego z 1018 r. zawartego w Budziszynie zyskał sporne Mil­sko i Łużyce, a podczas wyprawy na Ruś Kijowską poszerzył granice państwa o Grody Czerwieńskie), a także chętnie mieszał się w politykę dynastyczną sąsiadów (np. w 1013 r. wyruszył na Ruś Kijowską, by osa­dzić tam na tronie swojego zięcia Świętopełka).

Dzięki wojnom i zmaganiom na arenie międzynarodowej Bolesław zyskał zasłużony przydomek Chrobry. Zaczęto go postrzegać jako jednego z największych wodzów epoki, który nie cofa się przed potężniejszymi przeciwnikami i zawzięcie walczy o uczynienie z Polski kraju silnego i liczącego się na kontynencie.

MISJA ŚW. WOJCIECHA

Bolesław 1 Chrobry zasłynął w Europie dzięki misji św. Wojciecha. Biskup przybył na dwór polski w 997 r z misją ewangelizacji pru­skich pogan. Wkrótce jednak został zamordowany, a polski władca musiał wykupić ciało duchownego za tyle I złota, ile ważyło. Opłaciło się to jednak Bolesławowi. Złożył on zwłoki biskupa w Gnieźnie wraz z jego słynną włócznią, a wkrótce papież kanonizował męczennika. Misja Wojciecha stała się głośna w całej Europie. Relikwie świętego dodawały sławy oraz prestiżu młodemu polskiemu państwu i ściągały do kraju nad Wisłą wielu pielgrzymów.

PRAWDA I MITY

Ostatnie lata życia Bolesława I Chrobrego nie są zbyt dobrze znane. Wiadomo tylko, że przed śmiercią zdążył się koronować, prawdopodobnie w Gnieźnie, wykorzystując zamęt po śmierci Henryka II. Dokonał tego sam, ale nawiązał do gestu przypisania mu godności królewskiej przez Ottona III w czasie zjazdu gnieźnieńskiego. Koronacja była symbolicznym aktem, sankcjonującym Polskę do rangi królestwa.

Kontrowersyjna polityka, jak i wojny prowadzone przez Bolesława I Chrobrego musiały być dużym obciążeniem dla poddanych (sama drużyna władcy liczyła aż 4000 zawodowych, opłacanych wojów, często rekrutowanych wśród wojowniczych skandynawskich wikin­gów), jednak pozwoliły na scentralizowanie władzy, zachowanie suwerenności kraju i podniesienie jego prestiżu. Ludność kraju nad Wisłą doceniała jednak działania swojego władcy, mające na celu umocnienie katolicyzmu w Polsce, integrację ze wspólnotą europejską na równych prawach, uniezależnienie od obcych wpływów i pojednanie z sąsiadami. Równocześnie często krzywym okiem patrzyła na wybuchy temperamentu Bolesława. Podobno, choć sam wielokrotnie romansował z urodziwymi księżniczkami, domagał się ścisłego przestrzegania nakazów Kościoła i za zdradę małżeńską karał kastracją, za nielojalność – oślepieniem, a za spożywanie mięsa w czasie postu – wybiciem zębów.

Pierwszy król Polski prawdopodobnie został pochowany w katedrze poznań­skiej. W XIX w. odkryte tam domniemane szczątki Bole­sława I Chrobrego złożono w grobowcu ufundowanym przez hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Do dziś jednak trwają I dyskusje, czy kości znalezione w poznańskiej świątyni rzeczywiście należą do twórcy państwa polskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *